rowerem po biskupiźnie folklor południowej wielkopolski

Rowerem po Biskupiźnie. Folklor południowej Wielkopolski

Rowerem po Biskupiźnie, czyli gdzie? Nie po Biskupinie ani nie po biskupstwie. Bo po południowej Wielkopolsce, gdzie pola rolne jak okiem sięgnąć. Więc, czy warto tam pedałować dla pszenicy, pomidorów i kukurydzy, a jeśli tak, to dlaczego?  Rowerem po Biskupiźnie pojeździliśmy sobie późnym latem. W większości było już po żniwach. A tak w ogóle, to właśnie…