Wielki kocioł na Spiszu (9)

Wielki kocioł na Spiszu (9) Krajobraz wielokulturowy ma to do siebie, że zamazuje granice, które człowiek tak łatwo stawia. Przyzwyczajeni do jako takiej jednolitości, patrzyliśmy na otoczenie świeżym, urzeczonym wzrokiem. Słowacja, 17-19.06 2016 (18-20 dzień wyprawy). Dystans: 139 km Po nocy nad suchym jak wiór rybnikiem żwawo zwijaliśmy swoje toboły. Karolina na siedząco, ze sztywnym…

Wielka cisza z Tatr (8)

Wielka cisza z Tatr (8) „Parafrazując Piotra Pustelnika: kiedyś ktoś nas zapytał – „Dlaczego jeździcie po górach?”. Odpowiedzieliśmy, że ludzi można podzielić na dwa rodzaje: a) na tych, którym tej pasji nie trzeba tłumaczyć, b) na tych, którym się jej nie wytłumaczy.” Słowacja, 15-16.06 2016 (16-17 dzień wyprawy). Dystans: 143 km O poranku mgła zasnuwała…

Okrągły, karpacki tysiąc (7)

Okrągły, karpacki tysiąc (7) Człowiek zawsze chce nazywać i mierzyć – żeby oswajać rzeczywistość. Tysiąc kilometrów to dużo w tym momencie. Ile będzie warte w porównaniu z trzema, pięcioma tysiącami? Ale chyba tego potrzebujemy. Pokawałkowany świat jest łatwiejszy do ogarnięcia. Słowacja, 14.06. 2016 (15 dzień wyprawy). Dystans: 68 km Pobudka o 6.00, żeby jak najszybciej…

Widmo komuny na widmo-magistrali (6)

Widmo komuny na widmo-magistrali (6) „Są gra­nice, których przek­rocze­nie jest niebez­pie­czne: przek­roczyw­szy je bo­wiem, wrócić już niepodobna.” Fiodor Dostojewski Słowacja, 12-13.06 2016 (13-14 dzień wyprawy). Dystans: 177 km Jasne, że przekroczenie granicy czesko-słowackiej nie było niebezpieczne 🙂 Wykorzystaliśmy fakt, że była niedziela i mniejszy ruch, więc pagórkowatą krajówką popędziliśmy na wschód. Wydaliśmy ostatnie czeskie korony w markecie, włożyliśmy obowiązkowe na…