Sulphur Skyline w Górach Skalistych w Kanadzie

Sulphur Skyline w Górach Skalistych to szlak, który dosłownie odkrywa przed nami góry. Na końcu czeka bowiem dwutysięczny szczyt z panoramą 360 stopni obejmującą wyłącznie bliskie, dalsze i dalekie wypiętrzenia terenu. Wszystkie one wyglądają przednio, bo tworzą je różnorodne skały tylko częściowo pokryte lasami iglastymi.

Sulphur Skyline w Górach Skalistych (ang. Rocky Mountains) w Kanadzie to niedługa trasa trekkingowa po zakątku Parku Narodowego Jasper (Jasper National Park). Przejście tego szlaku nie jest trudne ani wymagające, ale na pewno zapada w pamięć, ponieważ w punkcie kulminacyjnym czeka oryginalna górska panorama ze zboczami i wierzchołkami zbudowanymi z kwarcytów, łupków, wapieni lub piaskowców. Tym samym z pewnego oddalenia nasz wzrok ogląda tu niebanalną mozaikę kolorów oraz odcieni tego geologicznego bogactwa.

Punktem kulminacyjnym szlaku jest bezimienny szczyt (nazywany potocznie Sulphur Skyline summit – wierzchołek Sulphur Skyline) o wysokości 2.062 m n.p.m. Szlak ten można sobie śmiało zaplanować na połowę wolnego dnia, bo jego przejście w obie strony zajmuje około 3 godziny plus dojazd do miejsca startu oraz powrót (około 1 godzina drogi pomiędzy początkiem / końcem szlaku a miastem Jasper). Osobiście tak też zrobiliśmy, pierwszą połowę dnia spędzając w trasie samochodowej, kiedy to przemieszczaliśmy się z Gór Nadbrzeżnych właśnie w Góry Skaliste.

Góry Skaliste w Kanadzie leżą na terenach prowincji Kolumbia Brytyjska i Alberta w zachodniej części kraju oraz w obrębie odległej prowincji Jukon na północy Kanady. Są one częścią ogromnych Kordylierów rozciągających się na długości 8.000 kilometrów przez całą Amerykę Północną oraz przez Amerykę Środkową (Alaska-Kanał Panamski). Sulphur Skyline znajduje się na terytorium Alberty, a przyjeżdżamy tu z Kolumbii Brytyjskiej. Zwiedzane tam Góry Nadbrzeżne bardzo szybko okazują się zupełnie inne od doświadczanych właśnie Gór Skalistych – czy to poprzez widoki z samochodu, czy podczas wędrówek po szlakach.

Przebieg trasy: Miette Hot Springs (ok. 1.400 m n.p.m.) – Sulphur Skyline (2.062 m n.p.m.) – Miette Hot Springs (ok. 1.400 m n.p.m.)

Dystans: około 8 kilometrów w obie strony

Czas przejścia: około 3 godziny w obie strony (plus dojazd do parkingu przy początku szlaku – około 1 godzina z miasta Jasper – plus powrót = łącznie około 2. godziny na dojazd)

Przewyższenie: około 600 metrów

Za szybami samochodu sterczą więc Góry Skaliste – wielkie szaro-granatowe bryły wadzące o niebo. Zajmują one rozległe przestrzenie poprzecinane jedynie rzekami oraz wstążką głównej drogi, a niewielka liczba osad determinuje rzadko spotykane odnogi bocznych dróg dojazdowych. Jedziemy więc autostradą nr 16 o nazwie Yellowhead Highway, w okolicy której znajduje się szlak Sulphur Skyline, a gęby same cieszą się od ucha do ucha (a gdyby nie te uszy, to uśmiech pewnie byłby dookoła całej głowy).

Bo krajobraz unikatowy, spełnianie kolejnego podróżniczego marzenia w drodze, a na trasie spotykamy jeszcze wielu przedstawicieli dzikiej przyrody. Są wśród nich liczne owce kanadyjskie (na zdjęciach; ang. bighorn sheep, łac. ovis canadensis), paradny kozioł śnieżny (ang. mountain goat, łac. oreamnos americanus), widoczny z daleka, a więc bliżej niezidentyfikowany gatunek jelenia oraz niedźwiedź czarny nazywany baribalem (ang. black bear, łac. ursus americanus), który leniwie snuje się po poboczu.

Spotykamy go na krętej dróżce Miette Road, która z autostrady doprowadza do parkingu w górach. Tam, gdzie początek bierze nasz trekkingowy szlak i tam, gdzie jednocześnie znajduje się popularny geotermalny basen Miette Hot Springs. Nic więc dziwnego, że cała moc samochodów rozstawiła się po okolicy – a tutejszym zwierzętom rzecz ta raczej odpowiada, ponieważ ewidentnie liczą na jakiś kęs jedzenia z zapasów odpoczywających turystów.

Gdy zatem siadamy z herbatą w terenie piknikowym, to za plecami skaczą wiewiórki, a po sąsiednich stolikach – ten sam gatunek kanadyjskich owiec, który widzieliśmy przy drodze. Kilkuosobowa grupa samic z młodymi opanowuje poszczególne ławki albo biega po parkingu między samochodami. I oczywiście one są na swoim terytorium, a my jesteśmy tutaj gośćmi, jednak zdaje się, że to owcze hasanie to niestety wynik ich dokarmiania przez przypadkowych ludzi, który w stosunku do dzikiej przyrody nie powinien mieć miejsca.

W towarzystwie zwierząt, w otoczeniu drzew i przy szumie potoku Sulphur Creek w tle jest tu naprawdę przyjemnie, ale wkrótce ruszamy na szlak. Ten zaś rozpoczyna się tuż przy wejściu na teren geotermalnego kąpieliska od informacyjnej tablicy oraz wstążki asfaltowej ścieżki.

Ta początkowo jest łagodna, ale od razu wbiega do gęstego lasu, gdzie słychać tylko własny oddech, szuranie butów, a czasami dla odmiany plusk mijanego strumyka. Warto więc od czasu do czasu wyłuskać z siebie jedno albo drugie zdanie, bo gąszcz dziki, baribale zrelaksowane, więc głupio byłoby zaskoczyć je wyłaniając się zza krzaka i znienacka wziąć w objęcia.

Niebawem ścieżka nabiera „terenowości” i zaczynamy przebierać nogami po ziemisto-kamienistym gruncie. Do tego pojawiają się zygzaki, a między koronami drzew – prześwity. Bo to, proszę państwa, zbliżamy się do linii drzew, a więc pokonaliśmy jakieś 300-400 metrów przewyższenia i jesteśmy mniej więcej na wysokości 1.750 – 1.800 m n.p.m. Tym samym za niedługą chwilę zza przerzedzających się iglaków wystaje całkiem niezły górski grzbiet (na mapach bezimienny wierzchołek) usytuowany nad parkingiem i jednocześnie naprzeciwko naszego sulphurowego szczytu, do którego zmierzamy.

Kolejne kroki prowadzą do jeszcze przedniejszego prześwitu, poprzez który osiągamy widok na zachodnią okolicę. Tam w oddali malują się zarysy odleglejszych grzbietów, a także widoczna staje się u-kształtna dolina rzeki Sulphur Creek, znad której przychodzimy. W krajobrazie wyróżniają się też różne kolory drzew. Iglasty las w brunatno-fioletowych odcieniach to prawdopodobnie sprawa pasożyta chrząszcza sosnowego (an. mountain pine beetle) natywnego dla Ameryki Północnej.

Następne metry odsłaniają jeszcze dalszą perspektywę i tym samym zyskujemy pogląd na kierunek północny. Tam z kolei w kadr wdziera się charakterystyczny grzbiet przypominający architektoniczne blankowanie z czterema trójkątnymi zębami. To tzw. Ashlar Ridge, który mierzy 1.836 m n.p.m, ale dzięki pionowym ścianom absolutnie odciętym od linii drzew sprawia wrażenie, jakby należał do pasma bardzo wysokich gór.

Tymczasem jesteśmy już na szutrowym wypiętrzeniu, które bardzo stromo wznosi się do góry. U podstawy może wydawać się, że jego czubek, to szczyt Sulphur Skyline, lecz jest to optyczne złudzenie. Za półokrągłym wypiętrzeniem ścieżka prowadzi bowiem jeszcze dalej i wychodzimy na wietrzny, kamienisty teren. Widzimy już, że będzie to okolica z każdej strony odsłonięta, a więc w takim samym stopniu nosząca miano „wywiejewa„, co i „olśniewacza„, bo oprócz „wmordewind” będzie jeszcze „wokowidok„.

Tak więc, gdy tylko osiągamy szczytowe 2.062 m n.p.m. to rozpoczynamy widokową rundę wokół własnej osi. Na pierwszy rzut na wprost wyrasta przed nami Utopia Mountain (2.602 m n.p.m.) formująca część pasma o nazwie Miette (Miette Range). Utopia to szerokoramienne wypiętrzenie formujące głęboki żleb. Drzewa porastają go tylko do pewnego pułapu, a dalej wnoszą się łyse jak kolano skały z poszarpaną granią oraz mocniej wyerodowanymi zboczami od północnej strony.

Patrząc nieco bardziej na lewo, czyli w kierunku południowo-wschodnim, rozlega się pasmo Nikanassin (Nikanassin Range) z widoczną Overturn Mountain (2.560 m n.p.m.). Z kilkuwierzchołkowej grani w dół schodzą tam liczne żleby wciąż wypełnione śniegiem, a wszystkie one wspólnie opadają w stronę głębokiego obniżenia terenu.

Krajobraz na południowym-wschodzie to także rozległa dolina rzeki Fiddle (Fiddle River) będącej jednym z dopływów rzeki Athabasca (Athabasca River, jedna z dłuższych w Kanadzie). Z Sulphur Skyline widoczny jest tu obszerny teren wraz z wyraźnymi meandrami, jakie woda kształtuje na swojej drodze, a do doliny opadają liczne zbocza sąsiednich gór. Atmosfery dodają też cienie chmur wiszących między ziemią a niebem.

Pomimo, że znajdujemy się na kamienistym szczycie, to również w naszym bezpośrednim sąsiedztwie jest czemu się poprzyglądać. I tak oto z rozległych gór wzrok przenosimy na ten jałowy grunt pod butami, ponieważ uwagę przykuwa niewielki obiekt poruszający się między skałami. Ten jasny punkt w kolorze kamieni to żyjątko o fikuśnej polskiej nazwie pięknosuseł złocisty, który po angielsku nazywany jet po prostu złocistą wiewiórką ziemną (golden-mantled ground squirrel).

Małe, pręgowane zwierzątko w szybkich, krótkich zrywach przemieszcza się między szczelinami w skałach, ale po dłuższej chwili wydaje się być tak samo zainteresowane nami jak my nim. Tym samym w całej okazałości pokazuje nam swoje brązowe pręgi i zabawny szczotkowaty ogon, podczas gdy my mamy niezłą satysfakcję, bo właśnie patrzymy na kolejne zwierzę natywne dla Ameryki Północnej i to w całkowicie naturalnym środowisku życia.

Zaraz potem na ziemi dostrzegamy jeszcze drobne białe kwiaty kwitnące w tych trudnych, bo wietrzno-zimnych warunkach (w części Gór Skalistych w Kanadzie występuje klimat subpolarny, okolice Sulphur Skyline zaliczają się do niego). Nazywają się dębik ośmiopłatkowy (ang. mountain avens, łac. dryas octopetala) i są charakterystyczne dla terenów północnych, a więc występują także np. w Norwegii, Grenlandii, Rosji, a w Islandii noszą miano kwiatu narodowego.

Tymczasem zimne wietrzysko rozdmuchuje grzywy, pomimo, że w kalendarzu po połowie czerwca. Ale jako, że znajdujemy się w zakątku o subarktycznym lecie, to chłód jest tutaj właściwie na porządku dziennym zupełnie jak podczas wszelkich trekkingów po Islandii. Tak, czy siak panorama widokowa jest tu zaiste przednia, zatem oglądamy jeszcze, przeżywamy ciągle i wzdychamy wciąż.

Co zresztą podczas zejścia wcale się nie kończy, bo za plecami znowu widok na Ashlar Ridge oraz dolinę rzeki Sulphur Creek i te brunatno-rude drzewa opanowane przez szkodnika, choć jednocześnie kolorystycznie bardzo oryginalne, a nawet klimatyczne. Człapiemy więc w dół z tak wielką przestrzenią pod nogami, że trudno nie pomyśleć, że schodzi się z czubka świata – a to przecież jedynie nieco ponad 2.000 metrów n.p.m, podczas gdy sąsiednie szczyty mierzą o kilkaset metrów wyżej, więc potencjał widokowy muszą mieć jeszcze szerszy.

Gdy schodzimy ponownie do lasu, to po ścieżce przebiega kolejny mały, wyrywny obiekt. Tym razem jest to inny nazwany cudacznie po polsku gryzońsosnowiórka czerwona (ang. American red squirrel), którego po raz pierwszy widzieliśmy jakiś tydzień temu w Górach Nadbrzeżnych na szlaku na szczyty Stawamus Chief.

Po tym spotkaniu zaś w zupełnej samotności (bez ludzi, ale co ważniejsze – bez niedźwiedzi) turlamy się w stronę parkingu, gdzie po raz kolejny widzimy się z owcami kanadyjskimi patrolującymi teren piknikowy. A potem podnosimy jeszcze do góry głowy, żeby zobaczyć to, co kilkadziesiąt minut temu znajdowało się w dole i znów pełnymi gębami uśmiechamy się do siebie, bo właśnie zakończyliśmy pierwszy trekking w naszych wymarzonych Górach Skalistych i było to doświadczenie przynajmniej niebanalne.

Informacje praktyczne

Szlak Sulphur Skyline leży w okolicy głównej drogi – autostrady nr 16 o nazwie Yellowhead Highway prowadzącej aż przez 4 obszerne prowincje Kanady, zatem dojazd w to miejsce jest mało skomplikowany. Z Yellowhead Highway należy kierować się za znakiem w drogę o nazwie Miette Road prowadzącą do basenu geotermalnego Miette Hot Springs oraz parkingu przy początku trasy. Ten fragment dojazdu jest wąski, kręty i prowadzi przez las, dlatego należy poruszać się z ostrożnością – nie tylko ze względu na innych kierowców, ale również ze względu na dzikie zwierzęta (to tam spotykamy swobodnie spacerującego w poprzek drogi niedźwiedzia).

Parking jest tam obszerny, wyposażony w ekologiczną toaletę, a obok znajduje się teren piknikowy z ławkami, stołami oraz grillami. Za postój nie obowiązuje żadna oddzielna opłata – w momencie wjazdu na teren Parku Narodowego Jasper każdy pojazd zobowiązany jest uiścić opłatę uzależnioną od długości pobytu i w jej ramach ma prawo korzystać z wszelkiej infrastruktury publicznej w jego obrębie. Przez bramki wjazdowe przejeżdżamy jeszcze przed Jasper w okolicy granicy prowincji Kolumbia Brytyjska – Alberta kierując się z zachodu na wschód drogą nr 16. Wstęp do parku kosztuje 9.80 CAD (seniorzy 8.30, dzieci 4.90 – kwoty w roku 2019) za jedną dorosłą osobę i upoważnia do zwiedzania wszystkich naturalnych atrakcji na terenie parku, wejść na szlaki, parkowania w wyznaczonych miejscach, korzystania z miejsc piknikowych, toalet itp.

Atrakcją przy szlaku Sulphur Skyline jest niewielki basen geotermalny Miette Hot Springs, z którego można skorzystać np. po trekkingu. Wstęp dla osoby dorosłej kosztuje 7.21 dolarów kanadyjskich wraz z dostępem do szatni. Na miejscu jest również kawiarnia oraz sklep z pamiątkami, a wejście znajduje się obok parkingu i jednocześnie obok tablicy informacyjnej przy początku szlaku.

W okolicy często spotyka się mniejsze lub większe dzikie zwierzęta, których nie należy dokarmiać (ptaki, wiewiórki, susły, owce lub kozice, jelenie, niedźwiedzie). Obowiązuje zasada „pack in, pack out” oznaczająca zabieranie ze sobą wszystkich śmieci „wyprodukowanych” po drodze (czyli w wolnym tłumaczeniu: zabierz ze sobą to, co przyniosłeś) i dobrze jest pamiętać, że niedźwiedzie przyciąga zapas jedzenia – dlatego wszelkie spożywcze śmieci lepiej nieść w plecaku niż na zewnątrz. Należy również zamykać za sobą drzwi toalet oraz klapy śmietników na parkingu (z tego samego powodu – aby nie przyciągać dzikich zwierząt intensywnymi zapachami). W celach prewencji spotkania z niedźwiedziem skuteczne bywają rozmowy podczas wędrówki, przypięcie dzwonka do plecaka lub słuchanie niezbyt głośnej muzyki, np. za pośrednictwem telefonu.

W Duecie po Świecie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s