Laugavegur + Fimmvorduhals. Szlaki piesze w Islandii

Laugavegur + Fimmvorduhals. Szlaki piesze w Islandii

Laugavegur oraz Fimmvorduhals to łącznie 81 kilometrów szlaków prowadzących przez typowo islandzką mozaikę krajobrazów. Z jednej strony miękka trawa, z drugiej kanciasta lawa. Kilometry brązowego popiołu i rwące rzeki spływające z lodowców. Kratery wulkanów, wodospady i połacie śniegu. Jeśli fascynuje Cię przyroda, to tutaj jej potęga potrafi oszołomić. 

Szlak Laugavegur (54 kilometry długości) to długodystansowa trasa trekkingowa w południowej Islandii. Na jej południowym krańcu rozpoczyna się szlak Fimmvorduhals (27 kilometrów długości), który kończy się niemal na samym wybrzeżu Atlantyku. Obie trasy prowadzą przez interior (wnętrze), a więc sięgają do serca tej wulkanicznej wyspy. Spotkasz tam tzw. „góry tęczowe”, lawowe pola, zimne rzeki do przejścia w bród, widoki na lodowce, trawiaste polany z tundrową roślinnością, ostoje niskiej zieleni oraz powulkaniczny piach. Najmłodsze na wyspie kratery powstałe podczas erupcji wulkanu Eyjafjallajökull w 2010 roku, czerwoną lawę i płaty zaległego śniegu. Czyli niemal każdy rodzaj islandzkiego krajobrazu.

Widok ze zbocza Jökultungur na jezioro Alftavatn (szlak Laugavegur)

Trasy te można przejść oddzielnie lub połączyć w jedną wędrówkę, tak jak my to zrobiliśmy. Przemawia za tym głównie czynnik finansowy, ponieważ jednorazowa wizyta w tamtych okolicach generuje jednorazowe koszty transportu. Niemniej jednak szlaki te istnieją jako dwa oddzielne i z różnych względów można realizować je oddzielnie.

Na tę chwilę (2018) szlak Laugavegur jest to chyba najpopularniejszy szlak pieszy w całej Islandii. Niestety oznacza to zagęszczenie turystów. Ale na pocieszenie możemy powiedzieć, że dzięki wielu długim odcinkom trasy odsuniętym od cywilizacji (jedyna cywilizacja to schroniska górskie oraz oznaczenia szlaku i mosty na niektórych rzekach), grupki mijanych co jakiś czas turystów nie są w stanie zdominować ani zburzyć kontaktu z tą dziką, wielką naturą, która otacza Cię na trasie.

Popularność szlaku ma również pewien pozytyw – infrastrukturę. Dzięki niej panuje „porządek” i czystość, ponieważ można nocować tylko w wyznaczonych do tego miejscach, a w związku z tym setki ludzi dziennie większość swoich podstawowych potrzeb załatwiają właśnie w tych miejscach i tam też zostawiają swoje śmieci.

Podczas naszego trekkingu na szlaku Fimmvorduhals odnotowaliśmy mniejszy ruch turystyczny niż na Laugavegur. Wątpimy, aby chodziło o walory estetyczne, ponieważ i jedna i druga trasa zrobiła na nas duże wrażenie i każda z nich wzbogaciła nas o nowe doznania oraz doświadczenia.

Lokalizacja i dojazd

Laugavegur i Fimmvorduhals znajdują się w południowej części Islandii. Laugavegur łączy Landmannalaugar z doliną Thorsmork, natomiast Fimmvorduhals łączy Thorsmork ze Skogar. Dojazd oraz powrót możliwy jest do oraz z Landmannalaugar i Skogar, (a także z i do Thorsmork, gdy ktoś decyduje się przejść tylko jeden ze szlaków), dlatego nie ma większego znaczenia, z którego miejsca rozpoczniesz swój trekking. Do Landmannalaugar (oraz Thorsmork) prowadzą szutrowe drogi dostępne dla pojazdów terenowych (grząski piach, wyboiste szutrówki, rzeki do przejechania w bród), z kolei do Skogar można dojechać główną drogą asfaltową, tzw. „jedynką”.

Umiejscowienie szlaków na mapie Islandii (punktowo zaznaczone schroniska i kempingi na trasie od Landmannalaugar do Skogar)

W Landmannalaugar

W każdym razie przynajmniej w jedną stronę potrzebny jest terenowy pojazd. Naszym zdaniem wynajmowanie samochodu, żeby tu przyjechać, jest bez sensu, ponieważ samochód stoi przez kilka dni na parkingu i przez cały ten czas trzeba za niego płacić. A zauważmy, że wynajem aut w Islandii jest bardzo drogi, zwłaszcza aut terenowych. W sezonie jest w stanie przewyższyć koszt samego trekkingu. Poza tym szlak nie ma formy pętli i jedyną możliwością powrotu do miejsca startu jest zawracanie tą samą drogą, podczas gdy można byłoby w tym czasie zwiedzać coś innego.

Opcją dla upartych zmotoryzowanych jest wyjazd w góry w większej grupie dwoma autami. Każda ekipa wyrusza z przeciwległego końca trasy i po kilku dniach drogi wymienia się kluczykami od samochodów.

Jednak zdaje się, że najwygodniejszym rozwiązaniem jest podróż autobusem przystosowanym do jazdy w interiorze. Wszystkie znane nam połączenia kursują z i do Reykjaviku, bilety można kupić z wyprzedzeniem przez Internet. Przewoźnicy, którzy realizują trasy Reykjavik – Landmannalaugar oraz Reykjavik – Thorsmork lub Reykjavik – Skogar i z powrotem:

Szczerze polecamy kupować bilety wcześniej (zwłaszcza, jeśli pojedziecie większą grupą albo w weekend). Podczas naszego dojazdu w autobusie był komplet pasażerów, a bilety kupowaliśmy na trzy dni przed planowaną podróżą. Prawdopodobnie wykupiliśmy ostatnie wolne lub jedne z ostatnich wolnych miejsc 🙂

Jako, że większość osób przybywających do Islandii ląduje na lotnisku w Keflaviku, potrzebny jest także transfer do stolicy. Na trasie Reykjavik – Keflavik jeździ autobus komunikacji publicznej Straeto nr 55 ruszający z lotniska. Rozkład jazdy dla połączenia Kef – Rey oraz Rey – Kef: https://www.straeto.is/en/timatoflur/6/30. Jednak autobusy na tej trasie jeżdżą tylko od poniedziałku do piątku (stan na 2018 rok). Na szczęście są też inni przewoźnicy, którzy realizują połączenia z Reykjavikiem (strony po angielsku):

Drogowskaz na Fimmvorduhals

Trasa

Szlaki Laugavegur oraz Fimmvorduhals oznaczane są długimi tyczkami oraz drogowskazami. Na trasie znajdują się także tablice z mapami i opisy poszczególnych odcinków (w językach islandzkim, angielskim oraz niemieckim – stan na 2018 rok). Przejście Laugavegur zazwyczaj zajmuje 4 dni, przejście Fimmvorduhals 1-2 dni – zatem pokonanie obu tych szlaków średnio wymaga około 5-6 dni wędrówki. Łącznie z dojazdem oraz powrotem warto byłoby przeznaczyć 7-8 dni na cały trekking. Można też zrobić to w krótszym czasie. Cały wyjazd zajął nam 5 dni, z czego trekking po obu szlakach – 3,5 dnia, ponieważ połączyliśmy kilka krótszych odcinków w dłuższe 🙂

Szlak Laugavegur zazwyczaj dzielony jest na następujące odcinki:

1.Landmannalaugar – chata Hrafntinnusker (12 km)

Do Landmannalaugar dotarliśmy autobusem „terenowym” około 13.00. Po posiłku i skorzystaniu z toalety ok. 14.00 ruszyliśmy w trasę. Szlak rozpoczął się od dość stromego podejścia, z którego rozlegał się widok na pozostawione w dole chaty oraz kemping Landmannalaugar. Powoli wyłoniły się tzw. „góry tęczowe„, czyli mozaikowe zbocza o wyrazistych odcieniach miedzi, żółci, pomarańczy, różu, zieleni, brązu. Szlak zahaczył o lawowe pole, czyli surowe usypisko zastygłej lawy oraz pole geotermalne z gorącą parą buchającą spod ziemi. Po drodze sporo stromych podejść. Im wyżej, tym zimniejszy wiatr, gęste mżawki, mgła. Na dwunastym kilometrze osiągnęliśmy najwyższy punkt całego szlaku Laugavegur, docierając na wysokość ok. 1.100 m n.p.m. Z dużym prawdopodobieństwem można spodziewać się tutaj wędrówki w szarych chmurach. Nieco poniżej tego miejsca znajduje się chata Hrafntinnusker z placem na rozbijanie namiotów, która może być miejscem pierwszego noclegu. My poszliśmy dalej 🙂

Widok na Landmannalaugar

Góry „tęczowe”

2.chata Hrafntinnusker – jezioro Alftavatn (12 km)

Za chatą Hrafntinnusker teren opadał nieco w dół. Dalej do pokonania płaskie odcinki oraz kilka całkiem stromych podejść. Kilka odcinków po śniegu. Mniej więcej w połowie trasy dotarliśmy do południowego zbocza góry Jökultungur i rozpoczęło się widowiskowe zejście ponad 200 metrów w dół do jeziora Alftavatn. To był naprawdę bardzo malowniczy fragment szlaku i nie mogliśmy odmówić sobie zjedzenia kolacji przed tym wyjątkowym krajobrazem. Rzeźba terenu była wyraźnie podkreślona wieczornym słońcem, w tle czapy śniegu na lodowcach, w oddali niebieskie jezioro. Przemierzyliśmy pierwszy potok, przeskakując z kamienia na kamień, bez konieczności zdejmowania butów. Dalej nurt był o wiele silniejszy, koryto głębsze. Debiut w przekraczaniu rzeki okazał się bezproblemowy i po kilku chwilach znaleźliśmy się na zielonej polanie. Dotarliśmy do szutrowej drogi, która zaprowadziła nas do jeziora Alftavatn i chat oraz kempingu znajdujących się nad tym jeziorem. Można przespać tutaj drugą noc. My rozbiliśmy namiot, spędzając pierwszy nocleg.

Podczas zejścia do jeziora Alftavatn

3.jezioro Alftavatn – Emstrur / Botnar (16 km)

Początek odcinka bardzo orzeźwiający – po kilkudziesięciu metrach już brodziliśmy w zimnym potoku. Po drugiej stronie wzgórza rozlegała się urokliwa zielona dolina otoczona z każdej strony górami. Było bezwietrznie i słonecznie. Dotarliśmy do stromego zejścia do koryta rzeki Bratthalskvisi, którą trzeba było pokonać w bród. Mniej więcej na 4. kilometrze trasy szlak zbiegł stromo w dół do kolejnego schroniska Hvanngil, dzięki któremu można wydłużyć sobie poprzedni dzień marszu albo skrócić odcinek do Emstrur. Za schroniskiem krajobraz zupełnie się zmienił – szliśmy przez surowy, szaro-brązowy, powulkaniczny teren. W większości było tam płasko, z niewielkimi podejściami. Na trasie do przejścia most nad rzeką Kaldaklofskvisl oraz jeszcze jedna rzeka do przemierzenia w bród. Długie odcinki po piachu i czarnej ziemi. Można spodziewać się burz piaskowych. Na końcu odcinka strome zejście w dół, na którego końcu znajduje się schronisko i kemping Emstrur / Botnar – kolorowe punkty na czarnym tle czarnego krajobrazu. Spędziliśmy tam drugą noc.

4.Emstrur / Botnar – dolina Thorsmork (15 km)

Kolejny dzień rozpoczął się od stromych interwałów z widokiem na lodowce. Dotarliśmy do stromego, skalistego wąwozu drążonego przez rzekę Syðri – Emstruá. Teren na zejściu oraz ponownym podejściu nad wąwóz po drugiej stronie rzeki ubezpieczony linami i łańcuchami, nad samą rzeką rozciągnięty wąski most. Odcinek ten nie jest polecany osobom z lękiem wysokości. Przez większość dnia szlak prowadził nas w odkrytym terenie. Krajobraz znów uległ zmianie – otoczenie zaczęły porastać niskie tundrowe rośliny, kępki kwiatów i traw. Im dalej, tym świat roślin ewoluował. Wkrótce pojawiły się wysokie trawy oraz pierwsze niskie drzewa. Wspięliśmy się na płaskie, wietrzne wzgórze, skąd szlak poprowadził nas w dół do szerokiego koryta rzeki Thronga. Przeszliśmy ją w bród i weszliśmy do gęstego lasu oraz do doliny Thorsmork. Zielone drzewa, kolorowe kwiaty i skaczące ptaki były czymś zupełnie różnym od tego, co spotkaliśmy w ostatnich dniach i zupełnie różnym od większości islandzkich krajobrazów. Dotarliśmy do kempingu Langidalur, gdzie kończy się szlak Laugavegur i rozpoczyna szlak Fimmvorduhals. Można tam zakończyć trekking lub zakończyć dzień. My poszliśmy dalej 🙂

Szlak Fimmvorduhals przebiega pomiędzy Thorsmork – Skogar (27 km), z czego niekiedy turyści wyodrębniają 2 odcinki:

1.Thorsmork – Baldvinsskali (ok. 17 km) lub Thorsmork – Fimmvorduskali (ok. 16 km)

Z Langidalur udaliśmy się jeszcze około 2 kilometry po kamieniach przez niemal suche rozlewisko rzeki Krossá. Przeszliśmy po mobilnym moście nad wąskim korytem i trafiliśmy do kempingu Basar. Tutaj spędziliśmy noc, skracając sobie wędrówkę kolejnego dnia o te 2 kilometry. O poranku ruszyliśmy ostro w górę po zielonych zboczach. Szlak wił się między skałami ponad dolinę. W pewnym momencie wyprowadził nas na wąski grzbiet z dużą ekspozycją. Odsłonił się widok na lodowiec. Dalej bardzo stroma wspinaczka na popielaty płaskowyż. Gdzieś w oddali usłyszeliśmy huk pękającego lodu i tworzącej się właśnie szczeliny. Wąskie siodło przeprowadziło nas między dwoma głębokimi jarami, a zaraz potem szereg łańcuchów pomógł wspiąć się po mocno eksponowanym zboczu. Wchodziliśmy w chmury i śnieg, żeby dotrzeć do czerwono-różowej lawy oraz najmłodszych na wyspie kraterów (Magni oraz Móði), które powstały w 2010 roku podczas erupcji wulkanu Eyjafjallajökull! Tym samym znaleźliśmy się również pomiędzy dwoma lodowcami: Mýrdalsjökull i Eyjafjallajökull. Zimno i przejmujący wiatr, pomimo przebijającego się słońca. Stamtąd kilka połaci śniegu do jednej z dwóch chat: Baldvinsskali lub Fimmvorduskali. Można zatrzymać się w nich na nocleg, ale my poszliśmy dalej 😀

Czerwona lawa na zboczu krateru Magni. Na drugim planie krater Móði

2. Baldvinnskali – Skogar (ok. 10 km) lub Fimmvorduskali – Skogar (ok. 11 km)

Po dotarciu do chaty Baldvinsskali zobaczyliśmy Atlantyk. Szutrowa droga prowadziła na południe znów serwując niewielkie interwały. Po kilku kilometrach zobaczyliśmy rzekę Skógá i przeszliśmy przez most na jej drugą stronę. Od tamtego momentu szlak już cały czas prowadził wzdłuż koryta drążącego skalisty kanion. Co chwilę woda kaskadami opadała w dół tworząc różnorodne wodospady. Zarys oceanu przybliżał się powoli. Wieczorem dotarliśmy do wodospadu Skógafoss i jednocześnie krańca szlaku Fimmvorduhals. Metalowymi schodami dla turystów zeszliśmy poniżej wodospadu i znaleźliśmy się niemal na wybrzeżu. Działa tutaj kemping, na którym można spędzić noc i następnego dnia wsiąść w autobus.

Kraniec szlaku Fimmvorduhals

Ekwipunek i warunki

SPRZĘT BIWAKOWY

Ważny jest ciepły śpiwór, ponieważ z dużym prawdopodobieństwem będziesz spać w górach przy temperaturze około 5 st. C. Przyda się także namiot o przyzwoitych parametrach wodoodporności, ponieważ może przytrafić się scenariusz opadów deszczu przez całą noc lub chociażby krótkotrwała, ale naprawdę obfita ulewa. Kuchenka turystyczna wydaje się być niezbędna, żeby zjeść coś ciepłego albo napić się gorącej herbaty. Polecamy też dobry termos z napojem na cały dzień wędrówki. Herbata i ruch to jedyne czynniki, które mogą rozgrzać nas na islandzkich szlakach. Nie ma tam nawet żadnych wiat, żeby schować się przy ewentualnym deszczu.

OBUWIE

Dobre będą buty z grubą podeszwą i bieżnikiem. Spodziewaj się przemierzać wielkie płaty zaległego śniegu albo grząski piach, a miejscami uprawiać prymitywną wspinaczkę po kamieniach z użyciem rąk jako wsporników. Poza tym na stromych zejściach trzeba mocno zapierać się stopami. Ważne są także buty, których użyjesz podczas przekraczania rzek w bród (mogą to być np. sandały trekkingowe, tzw. crocsy lub tzw. aquashoes, czyli typowe buty do wody), ponieważ dna rzek pokrywają ostre, śliskie kamienie o nieregularnych kształtach. W wartkim nurcie własne wyczucie dość często jest nietrafne, a nasze kroki w szybko płynącej wodzie są niestabilne. Poziom wody jest bardzo zmienny i zależy od procesów topnienia śniegu na lodowcach. Nie natrafiliśmy na wodę sięgającą wyżej niż kawałek za kolano, ale przed wyruszeniem w trasę wiedzieliśmy, że można spodziewać się poziomu wody dosięgającego nawet do majtek. Przed każdym wejściem do rzeki dokładnie obserwowaliśmy nurt i wybieraliśmy miejsca, gdzie było bardziej płytko (w najszerszych miejscach). W wartkim nurcie sprawdza się przechodzenie z prądem, lekko po skosie.

Przekraczanie rzeki Bratthalskvisi

UBRANIA

Najlepsze będą na tzw. cebulę. Na szlakach Laugavegur oraz Fimmvorduhals można spodziewać się czterech pór roku w ciągu nawet jednego dnia. W jednej chwili będziesz maszerować w bluzie i kurtce, a piętnaście minut później rozbierzesz się do krótkiego rękawa. Islandia jest bowiem krajem o bardzo dynamicznie zmieniających się warunkach atmosferycznych. Panuje tu specyficzny klimat będący wypadkową styku subarktycznego powietrza i ciepłych prądów. Dlatego deszcze, mżawki, ulewy, wiatry i wichury są stanami codziennymi. Dlatego też bardzo ważnym elementem ekwipunku będzie czapka, komin i rękawiczki oraz wodoodporna kurtka z kapturem, która w razie czego dobrze ochroni również przed wiatrem. W lecie maksymalne temperatury w ciągu dnia rzadko sięgają powyżej 15 st. C. a i o takie wartości niekiedy trudno. W nocy w górach temperatura spada do około 4-5 st. C, czasem jeszcze niżej. Podczas naszego trekkingu w połowie lipca prognozy pogody dla regionu wskazywały około 9-10 st. C w dzień oraz około 4 st. C w nocy. Odczuwanie temperatury było względne i zależne od różnych czynników takich jak np. siła oraz kierunek wiatru, wysokość na której rozbijaliśmy namiot, nasłonecznienie. Organizm Karoliny nie najlepiej toleruje zimno, więc potrzebowała dodatkowej bluzy do spania powyżej wysokości 500 m n.p.m.

Kwintesencja stosunku do islandzkiej pogody: „Weather forecast: Hope for the best, prepare for the worst” (Prognoza pogody: Miej nadzieję na najlepsze, ale spodziewaj się najgorszego”). Znalezione na kempingu w Alftavatn 🙂

OCHRONA

Ze względu na częste deszcze konieczny jest pokrowiec na plecak. Dla dodatkowego zabezpieczenia wszelkie rzeczy znajdujące się w naszych plecakach trzymaliśmy w dodatkowych workach, a najważniejsze przedmioty warto schować w workach wodoszczelnych (portfel, telefon, baterie itp.). Z kolei pomimo opadów, położenie wyspy przy kole podbiegunowym przysparza też bardzo ostrego słońca. Wobec tego dobrze mieć przy sobie krem do opalania, ponieważ wystarczy kilkadziesiąt minut ekspozycji, żeby czuć dyskomfort i pieczenie podczas dalszej drogi. W czerwcu spotkasz tu także zjawisko białych nocy, czyli takich, kiedy słońce zaledwie na kilka godzin zachodzi tylko kawałek za horyzont, a jego światło nie znika całkowicie i przez to panuje taki stan jak o świcie. W lipcu noce będą ciągle bardzo krótkie, w sierpniu będą powracać coraz dłuższe ciemne godziny. Jeśli spodziewasz się mieć trudności z zaśnięciem, to przyda się opaska na oczy.

INNE

Na trasie nie ma możliwości naładowania sprzętu elektronicznego, stąd należy zaopatrzyć się w dodatkowe baterie albo powerbank. Śmieci należy nosić ze sobą, ponieważ poza większością schronisk (wyjątkiem jest Hrafntinnusker), na trasie nie ma koszy ani kontenerów – przydadzą się foliówki na śmieci (najlepiej takie, które łatwo przywiązać do plecaka). Podczas przechodzenia przez rzeki przydatne mogą być kijki trekkingowe pomagające w stabilizacji. Niektórzy blogerzy rekomendują je jako konieczne. Potrzebne są pojemniki na wodę, których użyjesz wielokrotnie, uzupełniając każdego dnia.

Kiedy iść?

Najbardziej polecany okres to czas od połowy czerwca do połowy września. Pomiędzy październikiem a majem panują tu warunki zimowe. Z kolei pierwsza połowa czerwca oraz druga połowa września opisywane są (przez islandzką organizację turystyczną Ferðafélags Íslands) jako okres dużej zmienności.

Zatem druga połowa czerwca, lipiec, sierpień oraz pierwsza połowa września to teoretycznie czas najlepszych warunków atmosferycznych, choć należy zachować świadomość, że są to pewne spekulacje, a do tego islandzka pogoda jest dynamiczna przez cały rok. Fakt faktem, jest to okres, kiedy większość śniegu topnieje lub już stopniała odkrywając długie fragmenty szlaków. Powietrze powinno być cieplejsze, a zimowe sztormy ustają. W tej porze otwarte są schroniska, a w interior kursują autobusy. Poziom rzek powinien umożliwiać przejazd / przejście w bród. Ze względu na bezpieczeństwo nie poleca się trekkingu w miesiącach zimowych (krótki dzień, słaba widoczność, grube warstwy śniegu, zwisające śnieżne czapy itp.) lub wyłącznie ze specjalistycznym zimowym sprzętem oraz doświadczeniem w korzystaniu z niego w terenie.

Noclegi i zaopatrzenie

Na szlakach Laugavegur oraz Fimmvorduhals można nocować wyłącznie w wyznaczonych do tego miejscach. Co kilkanaście kilometrów znajdują się tam schroniska i / lub miejsca do rozbijania namiotów, pomyślane jako skrajne punkty poszczególnych odcinków trasy. Na Laugavegur mijaliśmy 6 takich miejsc, na Fimmvorduhals 4. W każdym z nich (oprócz Skogar) można spać w wynajętej chacie lub w wieloosobowej sypialni, ale najlepiej dokonywać rezerwacji z dużym wyprzedzeniem. W niektórych miejscach istnieje też możliwość wynajęcia całego namiotu albo rozbicia własnego. Przy schroniskach znajdują się toalety oraz dodatkowo płatne (zazwyczaj 500 isk) prysznice (wyjątkiem jest Hrafntinnusker). Wszystkie chaty i kempingi na Laugavegur prowadzone są przez organizację turystyczną Ferðafélags Íslands (https://www.fi.is/en,) natomiast schroniska i kempingi na Fimmvorduhals przez organizację Útivist (https://www.utivist.is/english).

Szczegółowe informacje na temat noclegów (schronisk) na szlakach Laugavegur i Fimmvorduhals w oddzielnym wpisie: → KEMPINGI I CHATY NA SZLAKACH LAUGAVEGUR + FIMMVORDUHALS (ISLANDIA).

Kemping Alftavatn

Wybierając się w interior, należy mieć ze sobą własne zapasy jedzenia. Podczas pobytu na Laugavegur i Fimmvorduhals w ciągu 5 dni zjedliśmy łącznie 4 śniadania, 5 obiadów oraz 4 kolacje i po kilka przekąsek. Pierwsze śniadanie zjedliśmy w domu, a na każde kolejne na trasie spożywaliśmy owsiankę z rodzynkami. Za obiady służyły nam gotowe liofilizaty lub pierogi tortellini z pesto ze słoika. Kolacje składały się z ciemnego chleba z obkładem. Czasem, wymiennie ze słodyczami, jedliśmy go też w ciągu dnia na trasie.

Łącznie dla 2 osób na 5 dni mieliśmy ze sobą:

  • 1 kg owsianki + ok. 250 g rodzynek (4 śniadania)
  • 4 x dania liofilizowane (2 obiady)
  • 2 torebki tortellini 250 g + słoik pesto 180 g (2 obiady)
  • obiad przygotowany w domu na pierwszy dzień podróży
  • 2 x ciemny chleb (2 x 0,5 kg)
  • konserwa mięsna 300 g
  • tuńczyk w puszce 185 g
  • 1 x opakowanie sera żółtego 330 g
  • 1 x opakowanie wędliny 150 g
  • 2 x czekolada 100 g
  • 15 x baton proteinowy 55 g

Na trasie dokupiliśmy paczkę ciastek oraz małą porcję owsianki z bakaliami, dwa batony. Oczywiście ilość i kaloryczność jedzenia są względne i indywidualne dla każdej osoby. Zależą m.in. od wzrostu, wagi, wysiłku, a powyższe zaopatrzenie podajemy jako ewentualny punkt odniesienia. Jeśli czegoś Ci zabraknie, to w niemal każdym punkcie można zaopatrzyć się w słodkie przekąski lub liofilizaty, czasem również obsługa schroniska sprzedaje kartusze gazowe, elementy ochrony przeciwdeszczowej albo piwo. Oczywiście ceny są o wiele wyższe niż w zwykłych sklepach.

Podczas trekkingu 11 razy używaliśmy kuchenki do gotowania (herbata, wrzątek do liofilizatów lub gotowanie pierogów). Zużyliśmy około 2/3 kartusza 450 g. Przewożenie gazu w samolocie nie jest dozwolone, dlatego trzeba nabyć go na miejscu, w Islandii. Kartusze do kuchenek turystycznych można kupić na stacjach benzynowych, na szlakach, a czasami także w supermarkecie.

W Islandii woda z kranu jest w pełni zdatna do picia i można uzupełniać ją na każdym kempingu. W tym celu wszystkie kempingowe krany montowane są wysoko nad zlewem a na końcach umieszczane są gumowe wężyki, żeby łatwiej było nabrać wody do butelki.

Bezpieczeństwo

W Islandii rekomendowane jest zgłaszanie swoich górskich wyjść za pomocą portalu internetowego safetravelhttps://safetravel.is/. Na stronie można również zasięgnąć porady, dowiedzieć się o stanie dróg na wyspie, poziomie rzek, przejezdności lub nieprzejezdności oraz powiadomienia o wszelkiego rodzaju zagrożeniach. Warto zajrzeć tam przed wyruszeniem w trasę. Islandia to przecież kraj wulkanów, lodowców, a więc i zmiennego poziomu rzek oraz nieprzewidywalnych warunków pogodowych. Wszelkie zgłoszenia można kierować pod numer 112.

Koszty

Na koszty trekkingu składają się: transport w obie strony, noclegi, opłaty za prysznice oraz drobne zakupy robione na szlaku. Podróż komunikacją międzymiastową (Straeto 55) na trasie Keflavik – Reykjavik podczas dojazdu oraz Reykjavik – Keflavik w trakcie powrotu do domu kosztowała nas łącznie 7.200 isk za 2 osoby w obie strony.

Koszty noclegów na kempingach na szlaku Laugavegur prowadzonych przez organizację Ferðafélags Íslands to każdorazowo wydatek 4.000 isk plus 1.000 isk ciepły prysznic dla dwóch osób = 5.000 isk. Spaliśmy na dwóch kempingach prowadzonych przez tę organizację, więc wydaliśmy na to 10.000 isk. Nocowaliśmy również dwukrotnie na kempingach Útivist na szlaku Fimmvorduhals. Ceny za rozbicie namiotu wynosiły po 3.000 isk. Na kempingu Basar za ciepły prysznic dla nas obojga zapłaciliśmy 1.000 isk, a na kempingu w Skogar było to 600 isk. Łącznie spanie na Fimmvorduhals kosztowało nas 7.600 isk.

Najdroższy był transport podczas dojazdu oraz powrotu ze szlaku. Korzystaliśmy z przewoźnika TREX, u którego za przejazd Reykjavik – Landmannalaugar oraz Skogar – Reykjavik zapłaciliśmy 30.000 isk za 2 os. Poza tym dwukrotnie kupowaliśmy drobne przekąski na szlaku (słodycze, owsianka) w chatach informacji turystycznej. Wydaliśmy na nie 5.000 isk.

Finalnie nasz 5-dniowy wyjazd w góry kosztował 59.800 isk, czyli około 2.065 zł (według kursu walutowego obowiązującego podczas pisania posta). Zauważmy, że nie liczymy tutaj kosztów transportu lotniczego ani dodatkowych noclegów np. po przylocie oraz przed odlotem. Wszystkie podane wyżej ceny to kwoty obowiązujące w 2018 roku.

Przydatne strony:

  • Strona do sprawdzania aktualnej pogody (w wyszukiwarce po lewej u góry wybierz miejsce, dla którego chcesz odczytać prognozę pogody; w panelu po prawej wybierz, które parametry Cię interesują, np, wiatr, temperatura, chmury itp.): → https://www.windy.com
  • Strona, na której można zgłosić swoje wycieczkowe plany, uzyskać informacje o aktualnych warunkach na szlakach i drogach: → https://safetravel.is/
  • Strona z informacjami o szlakach oraz chatach i kempingach: → https://www.fi.is/en
  • Strona organizacji Útivist, na której można przeczytać o chatach i kempingach na szlaku Fimmvorduhals: → https://www.utivist.is/english

W Duecie po Świecie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s